Ubezpieczenie OCP

Rozsądny przewoźnik prowadzący działalność gospodarczą polegającą na zarobkowym przewozie rzeczy w ruchu krajowym i międzynarodowym powinien posiadać ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Konkretnie chodzi o to, że w przypadku powstania szkody, za którą, zgodnie z przepisami prawa ma zapłacić przewoźnik, mógł on skorzystać z ochrony firmy ubezpieczeniowej, która „za niego” wypłaci to odszkodowanie.

Należy pamiętać, że przewoźnik nie odpowiada na zasadzie „winy” tylko na zasadzie „ryzyka” - co stawia go w specyficznej sytuacji. Osoba uprawniona nie ma obowiązku wykazania winy przewoźnika w spowodowaniu szkody, stwierdza tylko fakt jej powstania. To przewoźnik musi udowodnić (w niektórych przypadkach może jedynie wysoce uprawdopodobnić, co też jest trudne), że szkoda powstała z okoliczności, które zgodnie z przepisami prawa, zwalniają go od obowiązku wypłaty odszkodowania. 
Okoliczności te są wyraźnie podane w przepisach prawa i tylko powołując się na nie przewoźnik uniknie obowiązku wypłaty odszkodowania.

Przewoźnik, który ma zamiar zawrzeć umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OCP) powinien zwrócić uwagę na kilka ważnych elementów - podkreślamy, że trzeba to zrobić przed zawarciem umowy a nie zapoznawać się z warunkami ubezpieczenia wtedy, gdy szkoda już powstanie.

Przede wszystkim sprawdzamy, na jakim prawie zawarta jest umowa - preferujemy prawo polskie. Chodzi o to, by w przypadku sporu z zakładem ubezpieczeń rozstrzygać spór w Polsce i na prawie, które jest nam znane lub z łatwością możemy się z nim zapoznać. Może się zdarzyć, że zakład ubezpieczeń, bezpodstawnie z naszego punktu widzenia, odmówi wypłaty odszkodowania (takie przypadki trafiają się dosyć regularnie, szczególnie gdy chodzi o szkody dużej wartości - ale to temat na oddzielny artykuł) i wtedy chcemy problem rozstrzygnąć w sądzie. A tu okaże się, że sądem właściwym dla rozpatrzenia sprawy jest sąd np. w Wiedniu a prawem właściwym dla umowy jest prawo austriackie. Na rynku jest co najmniej jedna firma, która reklamuje się bardzo agresywnie min. twierdzi, że ubezpiecza nawet szkody spowodowane przez pijanego kierowcę (!) tylko nie wspomina otwartym tekstem, że działa na prawie austriackim. Specjalista się doczyta w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) a laik nie - tym bardziej, że osoby, które oferują to ubezpieczenia same nie mają o tym pojęcia - sprawdzaliśmy sami, zadając to pytanie w warszawskim biurze tej tego zakładu ubezpieczeń.

Trzeba zwrócić uwagę, czy zakład ubezpieczeń uzależnia ochronę ubezpieczeniową od faktu wystawienia listu przewozowego i czy ubezpieczony musi być w nim wymieniony. Przewoźnicy podchodzą do listów przewozowych bardzo lekceważąco. W przewozach krajowych też powinien być wystawiony list przewozowy lub inny dokument, który spełnia jego rolę. W praktyce przewozy, krajowe odbywają się bez żadnego listu a jedynie na tzw. WZ, które czasami spełniają a częściej nie spełniają roli listu przewozowego.

Ubezpieczenie OCP
mgr Andrzej Sikorski Email Drukuj PDF
Rozsądny przewoźnik prowadzący działalność gospodarczą polegającą na zarobkowym przewozie rzeczy w ruchu krajowym i międzynarodowym powinien posiadać ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Konkretnie chodzi o to, że w przypadku powstania szkody, za którą, zgodnie z przepisami prawa ma zapłacić przewoźnik, mógł on skorzystać z ochrony firmy ubezpieczeniowej, która „za niego” wypłaci to odszkodowanie.

Należy pamiętać, że przewoźnik nie odpowiada na zasadzie „winy” tylko na zasadzie „ryzyka” - co stawia go w specyficznej sytuacji. Osoba uprawniona nie ma obowiązku wykazania winy przewoźnika w spowodowaniu szkody, stwierdza tylko fakt jej powstania. To przewoźnik musi udowodnić (w niektórych przypadkach może jedynie wysoce uprawdopodobnić, co też jest trudne), że szkoda powstała z okoliczności, które zgodnie z przepisami prawa, zwalniają go od obowiązku wypłaty odszkodowania. 
Okoliczności te są wyraźnie podane w przepisach prawa i tylko powołując się na nie przewoźnik uniknie obowiązku wypłaty odszkodowania.

Przewoźnik, który ma zamiar zawrzeć umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OCP) powinien zwrócić uwagę na kilka ważnych elementów - podkreślamy, że trzeba to zrobić przed zawarciem umowy a nie zapoznawać się z warunkami ubezpieczenia wtedy, gdy szkoda już powstanie.

Przede wszystkim sprawdzamy, na jakim prawie zawarta jest umowa - preferujemy prawo polskie. Chodzi o to, by w przypadku sporu z zakładem ubezpieczeń rozstrzygać spór w Polsce i na prawie, które jest nam znane lub z łatwością możemy się z nim zapoznać. Może się zdarzyć, że zakład ubezpieczeń, bezpodstawnie z naszego punktu widzenia, odmówi wypłaty odszkodowania (takie przypadki trafiają się dosyć regularnie, szczególnie gdy chodzi o szkody dużej wartości - ale to temat na oddzielny artykuł) i wtedy chcemy problem rozstrzygnąć w sądzie. A tu okaże się, że sądem właściwym dla rozpatrzenia sprawy jest sąd np. w Wiedniu a prawem właściwym dla umowy jest prawo austriackie. Na rynku jest co najmniej jedna firma, która reklamuje się bardzo agresywnie min. twierdzi, że ubezpiecza nawet szkody spowodowane przez pijanego kierowcę (!) tylko nie wspomina otwartym tekstem, że działa na prawie austriackim. Specjalista się doczyta w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) a laik nie - tym bardziej, że osoby, które oferują to ubezpieczenia same nie mają o tym pojęcia - sprawdzaliśmy sami, zadając to pytanie w warszawskim biurze tej tego zakładu ubezpieczeń.

Trzeba zwrócić uwagę, czy zakład ubezpieczeń uzależnia ochronę ubezpieczeniową od faktu wystawienia listu przewozowego i czy ubezpieczony musi być w nim wymieniony. Przewoźnicy podchodzą do listów przewozowych bardzo lekceważąco. W przewozach krajowych też powinien być wystawiony list przewozowy lub inny dokument, który spełnia jego rolę. W praktyce przewozy, krajowe odbywają się bez żadnego listu a jedynie na tzw. WZ, które czasami spełniają a częściej nie spełniają roli listu przewozowego.

Przypomnijmy, że w liście lub innym dokumencie powinny być zmieszczone, co najmniej następujące informacje:

  • nazwę i adres nadawcy, jego podpis oraz określenie placówki przewoźnika zawierającej umowę,
  • miejsce przeznaczenia przesyłki oraz nazwę i adres odbiorcy,
  • określenie rzeczy, masy, liczby sztuk przesyłki, sposobu opakowania i oznaczenia,
  • inne wskazania i oświadczenia, wymagane albo dopuszczone zgodnie z przepisami ze względu na warunki danej umowy lub sposób rozliczeń.

Wynika to z art. 38 ustawy Prawo przewozowe. 
Ze swej strony dodajmy, że powinien być jeszcze wymieniony przewoźnik i jego adres oraz że dokument ten powinien być podpisany przez nadawcę i przewoźnika. 
Częsty błąd polega na tym, że do listu przewozowego wpisuje się imię i nazwisko kierowcy oraz numer samochodu. Przypominamy, że "przewoźnikiem" jest podmiot gospodarczy, który zawarł umowę przewozu i jest za ten przewóz materialnie odpowiedzialny. To właśnie nazwę i adres tego podmiotu umieszczamy w liście przewozowym.

W przewozach międzynarodowych z reguły jest wystawiany list przewozowy zwany potocznie, choć zupełnie niesłusznie, CMR. (Przypomnijmy: CMR to skrót od francuskiej nazwy „Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów”. W tym liście także często zdarza się, że w rubrykę 16 „Przewoźnik” wpisuje się nazwisko i imię kierowcy + numer rejestracyjny. Inny, za to częściej występujący, błąd polega na tym, że zamiast przewoźnika jest podawany jego podwykonawca, jego nazwa i adres Zgodnie z art. 3 Konwencji CMR, przewoźnik odpowiada jak za siebie samego za wszystkich swoich pracowników i podwykonawców. Tak więc, fakt, że przewoźnik zlecił przewóz innemu przewoźnikowi nie zwalnia tego pierwszego od pełnej odpowiedzialności za ewentualne szkody czy opóźnienie w dostawie.
A oto przykład: firma przewozowa A przyjęła zlecenie „transportowe” -  (czyli zawarła umowę) na przewóz z Warszawy do Moskwy. Nie mieli wolnych własnych samochodów i przewóz powierzyli firmie przewozowej B. 
W takiej sytuacji klient-zleceniodawca będzie dochodził swoich roszczeń z tytułu ewentualnej szkody i tak od firmy A, choć faktycznie jechał samochód firmy B.

Dlatego bardzo ważne aby w liście przewozowym była wymieniona firma A - bo jej ubezpieczyciel może (choć nie musi) uzależnić ochronę ubezpieczeniową od wymienienia ubezpieczonego w tym liście. 
Takie postępowanie jest uzasadnione gdyż w innym przypadku mogłoby dochodzić do nadużyć ubezpieczeniowych i podstawiania szkód innych przewoźników jako szkód własnych. 
Trzeba zwrócić uwagę czy w ogóle wolno nam używać podwykonawców - aby tak było powinniśmy mieć w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia wyraźnie podaną „klauzulę podwykonawców”, inaczej nie będzie można skorzystać z własnego ubezpieczenia ale o tym w następnym numerze.

Opracował: mgr Andrzej Sikorski